Gdy róż pończoch moje nogi oplata,
mężowi zaraz pięknieje świat cały.
Jego dłoń po udzie powoli się wspina,
i od razu grzeszna zabawa się zaczyna.
Jemu wystarczy dotyk tej cienkiej satyny,
by poważny facet zrobił same grzeszne czyny.
Bo gdy róż na udach lśni w niedzielny poranek,
każdy pan przestaje być grzeczny jak baranek.
Clyde80
A kiedy usta przy uchu obietnice snują cicho,
rozsądek znika szybko, jakby nie było go licho.
W świetle świec i spojrzeń pełnych słodkiej pokusy,
nawet najgrzeczniejsze dusze gubią swoje „musy”.
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Wchodzę" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.