Mogłabym napisać, że się wstydzę, ale po pierwsze, nie wiem czy to prawda, a po drugie, to i tak pewnie niczego nie zmieni. Zabawiali się mną, to chyba precyzyjne określenie, do drugiej nad ranem. Podarli bieliznę, wkładali palce i kutasy w gumie gdzie chcieli. Były chwile, w których myślałam, że mnie rozerwą. Byłam w orgazmowym transie. Kilka razy zmienialiśmy prześcieradło po intensywnym squircie. Do domu wróciłam taksówką w koszuli obcego mężczyzny. I w tej koszuli zasnęłam. Mąż zrobił mi zdjęcie 💋