Barwna koszula spływała miękko z ramienia, a ciepłe światło otulało sylwetkę złotawym blaskiem. W jej pozie było coś jednocześnie delikatnego i pewnego siebie – spojrzenie, którego nie trzeba było w pełni widzieć, by wyczuć jego siłę. Cała scena emanowała zmysłowością, pozostawiając więcej miejsca dla wyobraźni niż dla dosłowności.