Ktoś mnie ostatnio spytał o przenikanie się moich światów. Jest godzina dziewiętnasta trzydzieści, przed chwilą wróciłam z pracy i padam z nóg. Jestem dobrze zorganizowana, więc nie zabrałam dziś pracy do domu, za to boli mnie tyłek po analu z P. Za chwilę zrzucę sukienkę, wejdę pod prysznic, potem pod kołdrą odpalę Netflixa, bo nie mam dziś głowy do czytania. Jutro kolejny ciężki dzień w pracy, do wakacji muszę pospinać kilka tematów. Właśnie napisał P.: ,,Wypierdolimy się jutro?". Połknęłam apap i odpisałam: ,,Wypierdolmy się". Idę zmyć z siebie dzień. PS. Chcecie więcej zwyczajnej Poli? 💋