Świat zwalnia, bo świat to tylko Twoja ręka na nim i moje usta. Gotowe na to, co mi dasz. A dasz mi dużo. Wkładasz go głęboko i trzymasz moją głowę, żebym czuła na wargach Twoją skórę, a w gardle jego główkę. Dopychasz kilka razy i czujesz moje łzy. Łzy zadowolenia. A potem pytasz chrapliwie: „Chcesz w środku czy na twarz?”
Te środy 🍦