Byłam wczoraj na domówce 2 razy - pierwszy i ostatni 🤣
Może moja dupa była za brzydka, może uśmiech zbyt zjadliwy, a może dlatego, że zapomniałam ciuchów na przebranie i siedziałam w samym staniku, bo do wyboru miałam jeszcze tylko spodnie... W każdym razie wyszłam po 2,5 godzinie, bo nie będę podchodzić do siedzącego faceta z prośbą: "ej a może chciałbyś?"
No cóż... Widocznie pozostaje mi masturbacja 🤪