Uwielbiam budzić się rano z twardym kutasem...szczególnie jak obok śpi na boku wypięta, gorąca, jeszcze mokra od spermy cipa. Wystarczy tylko przytulić się do jej pleców i wślizgnąć do środka slyszac mrukniecie będące jednocześnie aprobatą tego co nastąpi za chwilę. Chwytam ręką mocno za pierś, tylek N. wypina się sam abym mógł ją.jeszcze.glebiej penetrować. Jestem tak podniecony, że za chwilę zalewam ja kolejna w ciągu ostatnich godzin fala nasienia. Idealny poczatek dnia...teraz tylko szybki prysznic i można iść do pracy....