Zrobiłam coś strasznego…
I chyba zaczyna mi być smutno 😭
Bo nic, ale to naprawdę nic…
…nie zaplanowałam sobie na urodziny 🤣 A one są już jutro. Tak, licznik przekręca się na 48 nieubłagalnie. Do 50 zostaje mi już tylko 2 lata 😱
Anyway, nie mam na jutro żadnych planów. Oprócz: pracy, lekarza, treningu i paznokci.
No i teraz pytanie brzmi: a może któryś z Was zabierze mnie do Lavy? Co w zamian? Nie będzie słodkiego tortu, ale uciech moc… ze mną. Ktoś się pisze? ;)
Piję sobie szampana w wigilię urodzin, bo kto mi zabroni 🍾