Hmmm...
Tak sobie wczoraj chodziłam po Lavie ;) Ale jakoś nie czułam się, jak milion dolarów. Bardziej, jak porwane 10 zł 🤪
Ogólnie mam duży dystans do siebie. Mam też duży dystans do świata. Ale czasem są zdarzenia, które po prostu sprawiają, że jest mi smutno. I wtedy nagle w mojej głowie rozbłyskają flary pt. jesteś brzydka, jesteś gruba. Strasznie się fiksuję na tym.
Ale dzisiaj jest nowy dzień. Moja wartość skoczyła już do 50 zł i to takie świeżutkie, jak prosto z okienka w NBP. I mam nadzieję, że wartość będzie wzrastać 😁
A jak Twoja niedziela? Warta 10, 20, 100, czy zawstydziłbyś Bezosa albo choćby Brzoskę? 😁