Niedziela rano, chyba to ten okres w którym wyłażą mami synkowie, tchórzliwi poeci, zakalcowaci epistolarowie i zdewastowani wewnętrznie erotomani gawędziarze (i nie tylko).
Mamy tu mąż Anity, problem w tym, że Anita może istnieję a może istnieję tylko w wyobraźni tego Pana.
On jest … zainteresowany naszą ofertą!!! Co my oferujemy???
OK! Teraz kapujemy, on jest zainteresowany ofertą zaistnienia na naszym wall-u po przez publikację naszej „rozmowy” … no to nie ma za co!
Zbiornik stał się kloaka do relacji wyłącznie wirtualnych. 98% ludzi którzy tutaj siedzą to po**by nafurane którzy nie mają pojęcia co to jest seks, oni myślą, że kamerki to realna relacja i że te dziewczyny po drugiej strony monitora to z nimi chodzą!