... zmieniłam fotografa. Ten nowy nie operuje fotografią czarno-białą, jest zafascynowany kolorem i jest - co tu dużo pisać - lepszy w łóżku.
Ma długi lub dłuższy obiektyw, nie wyłącza światła i nie grymasi, gdy jest go za dużo. Po prostu lepiej manipuluje suwakami, przesłoną, a na planie jest ruchliwy. Co ciekawe potrafi i z tyłu, i z przodu... pozycja nie jest dla niego żadnym problemem.