On: Ona jedzie wystawić swoje „ciao” na promienie jesiennego Słońca do Italii… oficjalnie z koleżankami. Pisze, że nie bierze bielizny, bo sobie kupi na miejscu. Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć smacznego espresso i poczekać kilka dni na powrót. Jeśli jakaś pani, przez najbliższe 2-3 dni ma trochę wolnego czasu, mogę nieśmiało zaproponować, że ją wypełnię.