Wyprowadził mnie z auta, pod nogami poczułam że jest błotniście. Kawałek przeszliśmy, kazał podnieś ręce. Czułam jak mnie przywiązuje, słyszałam szum drzew, szelest liści że coś gdzieś się porusza. W mojej głowie nasuwały się pytania:
Czy ktoś jeszcze jest?
Co zaraz sie stanie?
Czy ktoś nas obserwuje?
Co robi mój mąż ?
Szelesty się nasiliły, nagle poczulam jak podnosi sie sukienka do góry, przeszły mnie ciarki z emocji i strachu. Co on znow wymyślił? ...