Naprawdę imponujące, ile odwagi można znaleźć w cudzej skrzynce odbiorczej. 😂
Za plecami potraficie mówić o mnie godzinami, tworzyć własne wersje rzeczywistości i szargać moje imię, ale kiedy trzeba powiedzieć to samo bezpośrednio do mnie — nagle brakuje słów.
Spokojnie. Dociera do mnie więcej, niż Wam się wydaje.
I właśnie dlatego nie zamierzam się tłumaczyć z historii wymyślanych przez ludzi, którzy najwyraźniej muszą obgadywać mnie innym, żeby poczuć się ważni... I tak suma summarum jesteście nieudacznikami...
Jeśli już tak bardzo interesuje Was moja osoba, miejcie chociaż tyle klasy, żeby nie robić tego po cichu.
Bo najzabawniejsze w całej tej sytuacji jest to, że próbując mnie oczernić, pokazujecie przede wszystkim własny charakter.
Więc piszcie dalej.
Ja nie muszę za Wami chodzić i zbierać informacji.
Same do mnie wracają.