Inspiracją były klasyczne pin-upy i fotografie gotyckich wnętrz, gdzie światło zawsze wydaje się zbyt intymne. Chciałem, by zmysłowość nie była dekoracją, tylko atmosferą. Króliczek nie flirtuje niewinnie. Wie, że patrzysz. I pozwala patrzeć dłużej, niż wypada. To nie ilustracja do magazynu - to portret pożądania, które założyło uszy, stanęło w katedrze i szepcze: wejdziesz bliżej… czy tylko będziesz patrzył?