Nie boję się, jak kończysz mi na twarzy. Nie boję się, jak kończysz mi w ustach.
Kiedy skończysz, to Cię wyssę do ostatniej kropli. Aż poczuję, jak powoli miękniesz w moich ustach.
Ale wiesz, czego się boję? Jeśli powiesz mi „Zrobiłem, co trzeba i nie ma mnie”. Bo seks jest jak deser. Siedzisz przy pustym talerzyku, bo wcale nie chcesz go jeszcze oddawać. Chcesz jeszcze cieszyć się samą myślą, że było tak smacznie i dobrze.
I taka to myśl na tę gorącą środę 🍦