Jeśli liczyliście, że unikniecie poniedziałkowej dupy to... sorry, ale nie uda się 😁
A że zrobiło się cokolwiek chłodno, to ja wyciągnęłam moją komfortową koszulę w kratę.
Jak tam Wasz poniedziałek? Bo ja zaczęłam od takiej oto sytuacji:
Miejsce: Dworzec Bydgoszcz Wschód.
Wysiadłam sobie z tramwaju i wesoło pokłusowałam do windy. Przyjeżdża, drzwi się otwierają, a tam… pan bezdomny urządził sobie pokój i akurat konsumował śniadanie 🤣 On się na mnie patrzy taki niewzruszony, a ja miała taki shocking, że prawie chciałam go przeprosić za zakłócenie miru domowego. Drzwi się zamknęły, a ja grzecznie potuptałam na peron schodami w dół 😁