Myślę, że porno bywa sztuką. W literaturze i filozofii szczególnie ciekawi mnie naturalizm: ludzie wiedzeni instynktem, determinizm, fizjologia, dosłowność, brutalizm. Porno bywa sztuką, kiedy wywołuje coś ponad podniecenie, także skrajne podniecenie, kiedy doświadczając porno, rozpoznajemy w sobie drapieżcę albo ofiarę, łowcę albo zdobycz. W tym pierwotnym podziale zaznaję ukojenia, jestem niezagubiona, a to cenne uczucie w ponowoczesności. Uświadomiła mi to odważna sesja zdjęciowa, którą zaproponował A., młodszy ode mnie o dziesięć lat fotograf. Stymulujemy się nawzajem w przedstawianiu coraz to bardziej perwersyjnych pomysłów. Wkrótce zobaczycie efekty naszej wspólnej pracy 💋