Gdy świt dopiero przeciera oczy,
a mgła nad ziemią powoli się ściele,
on tam, na straży, przez mrok i kroczy,
gdzie wiatr i cisza są jego przyjacielem.
Ma w oczach spokój, a w sercu przysięgę,
ciężar i dumę, o których się milczy.
Przez każdą burzę, przez każdą udręgę,
trwa tam, gdzie inni by dawno już znikli.
Nie dla poklasku i nie dla orderów
staje do warty, gotowy na próby –
by dom nasz stał z dala od groźnych cieniów,
by śmiech nie znał lęku ani zguby.
Więc niechaj wraca, gdy wykona zadanie,
bezpieczną drogą, przez dym i przez czas.
Czekaj Go, ziemio, i miej go w opiece,
bohaterze w mundurze – pozdrawiam WAS...NIECH MOC BĘDZIE Z WAMI💪💪💪😘😘😘😘.