346 dni w klatce. Niedługo minie pełny rok. Po tym wszystkim wiem już na pewno, że potrzebuję innego rodzaju urządzenia. Obecna klatka, choć całkiem niezła, nie zapewnia płaskiego profilu w kroczu. Bywa też bardzo niewygodna w pracy, zwłaszcza gdy muszę kucać lub wykonywać gwałtowniejsze ruchy. Niestety, potrzebuję czegoś, co jak się zdaje, jeszcze nie istnieje. Potrafię jednak to opisać. Chodzi o pas cnoty, wzorowany na modelach dla kobiet, ale z pewnymi modyfikacjami. Od wewnętrznej strony powinien znajdować się element przypominający moją obecną „odwróconą” klatkę, którego zadaniem jest wpychanie penisa do wewnątrz ciała, podczas gdy płaski przedni panel utrzymywałby jądra wewnątrz, zapewniając idealnie płaski profil w kroczu. Z tyłu powinny znajdować się dwa elastyczne, a zarazem bardzo wytrzymałe paski, biegnące szeroko wokół odbytu. Pozwoliłoby to na bezproblemowe korzystanie z toalety i zapobiegało przesuwaniu się pasa podczas kucania. Mniej więcej o to mi chodzi.