Niedziela w Łodzi... z niezawodnym "przyjacielem"....
Gdy zmysły płoną i pieszczot mi trzeba,
a w łóżku samotna dusza wciąż śpiewa,
prawdziwy przyjaciel nie pyta, nie czeka,
lecz słodkim dotykiem pożar mój leczy.
Bo stare przysłowie nie bez racji głosi,
że w biedzie się druha o pomoc zanosi —
lecz nic tak nie krzepi w głębokiej potrzebie,
jak przyjaciel, co w łóżku oddaje ci siebie! 🥰