Maniutek222
Kiedyś w tej kwestii rządziła natura,
Gęsta, szeroka, szumiąca wichura.
Lata siedemdziesiąte, styl na „retro-busz”,
Nikt się nie czepiał tych intymnych głusz.
Człowiek wchodził w chaszcze niczym śmiały drwal,
I nikomu nie było tamtych lasów żal.
Potem nadeszła rewolucja nowa,
Moda na gładkość, wersja bezwłosowa.
Laser, wosk, maszynki i bolesne paski,
By na plaży zbierać od publicznej oklaski.
Gładko jak na stole, czysto jak na lodzie,
Bo tak nakazano w nowoczesnej modzie.
Dziś już każdy robi to, co bardzo lubi,
Jeden wszystko goli, drugi w kłakach gubi.
Są tacy, co tną tam geometryczne wzory:
Paski, serduszka, strzałki na wieczory.
Inni hodują mały, skromny dywanik,
By partner w ciemności nie zgubił się ani chybi.
Więc nieważne, czy masz tam puszystą grzywę,
Czy gładkie połacie, lśniące i prawdziwe.
Dbaj o swój ogródek wedle własnej woli,
Byle tylko kaktus za mocno nie kłuł... gdy się goli!
Mężczyzna • 1 hour ago