Zechce proszę nam ktoś wytłumaczyć w jakim kontekście fota kutasa szanownego "ken" pasowała (albo wręcz odwrotnie) do geograficznych rozważań o których było mowa w krótkiej wymiany zdań. Oczywiście prosimy o wyjaśnienie (jeżeli takowe jest) w pw bo komentarze wyłączone, nie będziemy tu robić cyrk no i wiado dla tych co zaraz nam napiszą że to wcale nie przyrodzenie tylko Wierza Mariacka: oszczędzać sobie prosimy głupie żarciki, to jest poważne, takie formy komunikacji to pasują do kogo innego.