Przy milionie mankamentów, które mam natura postanowiła, że da mi ładne usta, zęby i język. Przy okazji podarowała mi pojemne gardło 😁 Jak to powiedział mi jeden chłopak w piątek: "Tak, to prawdziwy talent".
No cóż... Nie mam nóg do nieba, sterczących cycków i ślicznego brzucha, więc rozgrywam karty tym, czym mam - ustami i dupą 😂
A ci którzy doświadczyli nie tylko środowych lodów w moim wykonaniu mogą chyba potwierdzić, że nie jestem zadufaną w sobie laską 🙈
Czy Wy już jesteście po Waszym lodzie, czy to dopiero przed Wami?
No i kolejna środa odhaczona 🍦