Hamburg, kabaret i art déco. Czasem wystarczy jedna podróż, żeby wszystko nabrało nowego sensu.
Wizyta w Hamburgu i tamtejszym kabarecie przypomniała mi, jak bardzo kocham art déco – jego elegancję, zmysłowość, teatralność i niepowtarzalny klimat. Wróciłam z głową pełną inspiracji, a projekty nowej Lacrimy powstały niemal natychmiast.
Jak wiecie, powoli dążymy do tego, żeby Lacrima była większa. Zmieniamy nie tylko przestrzeń, ale też charakter naszego klubu. Chcę, żeby pojawiło się w nim więcej elegancji, tajemniczości i klimatu dawnego kabaretu.
Czy zdążymy przed Sylwestrem? Raczej nie… Ale myślę, że warto poczekać. Bo nowa Lacrima to nie tylko większy lokal. To nowa wizja, nowa energia i styl, który naprawdę czuję.
Wasza Szugarowa
Ps. Pamiętajcie o ankietach! Dziś rozstrzygnięcie konkursu!