Jeśli żona z jakiegoś powodu się zaniedbała to otwórz związek jednostronnie, ty jej nie zdradzaj a jej pozwól na innych facetów, będzie to bodziec po którym zacznie o siebie dbać,
, nic tak nie motywuje jak możliwość zdobycia nowego kutasa i organów
Moja miała problem z nadwagą i niewiem czy tylko ja tak mam czy inni tez ale odechciało mi sie jej zapinac Poszła na operacje spadła jak narazie 30 kg i jest rewelacja Non stop mam ochote ja brać a jej temperament podskoczył jakimś cudem Buzke ma jak laleczka Tylko opierać o ścianę i sue cieszyć Nie wypowiadam sie za wszystkich ale nadwagą ( gdzie diety nie pomagaly) to cholerstwo Mniejsze jest piękniejsze
No ja nie podzielam twojego zdania takie okrąglejsze są bardziej podniecajace
Okraglejsze jak najbardziej Grube ze swissajacym brzuchem nie dla mnie Ale sa tacy co preferują właśnie takie
Moja żona waży 54 kg. Je wszystko i w różnych ilościach zdrowe i niezdrowe jedzenie. Jest bardzo sexy ale jak to mowimy za bardzo kościasta. W tą stronę źle i w tą też...
Ja zaś wolę jak jest chudsza 😀😃
To waga idealna. Ja ważę 49. Chciałabym z 5 kg mniej. Nie oszukujmy się. Nadwaga, a tym bardziej otyłość, nie jest ani ładna, ani zdrowa. Pomimo chorych fantazji tych, którzy z tą chorobą się nie borykali.
A ile masz wzrostu? Na pewno wolę moją chudzine
Zawarte w opisie.
Powiem Ci z podobnej perspektywy.
Żona jest po 2 ciążach, druga ciąża bliźniacza, więc obciążenie organizmu było sporo większe.
Po ciąży zostało jej parę kg więcej ale to nie problem dla mnie, bo ją kocham. Problem polega na czym innym, bo pozostała jej niestety luźna skóra przez co brzuch jest jaki jest i ona się z nim źle czuje.
Seks u nas bywa różny ale to z winy obojga. Czasem jest świetnie, czasem jest a czasem masz się wyżyj. Częstotliwość też bywa różna ale ogółem jest topornie. Mi jej wady nie przeszkadzają, bo jednak jest to pozostałość po naszej wspólnej decyzji i naszych małych skarbach.
Ale tak ja czasami szukam może jakiejś fizycznej odskoczni, może spełnienia pragnień, które niekoniecznie pokrywają się z tymi żony. Ale póki co nie poszedłem w bok. Jednak ma to swoje drugie dno, bo przez to wszystko często bawię się sam i nieraz z filmikami stąd lub z jakiejś porno strony. I tu się teraz zaczyna robić problem, bo zaczynają się problemy z moim podnieceniem. Nie jest to skutek wyglądu, bo akurat czy szczupła czy przy kości mi nie przeszkadza, co do urody nie jestem jakimś wymagającym człowiekiem. Najbardziej to wszystko powoduje brak chęci po stronie żony i częstotliwość. Żeby nie było rozmawiamy ze sobą dużo i o wszystkim ale żona sama nie wie skąd się bierze brak ochoty oraz problemy z dochodzeniem.
Identyczna sytuacja u mnie, z tym, że moja się leczy psychiatrycznie od 3 lat i poprawa jest - ale niewielka.
Jedno zdanie..... Kto chce ten szuka sposobu, ten kto nie chce szuka powodu. Nie wierzę w wymówki typu chce, ale nie mogę, bo....
Brak dawnego życia dziecko zmienia wszystko odciążenie żony w obowiązkach i zaproponowanie jej wspólnego sportu
Jestem pozytywnie zaskoczony, że rozmowy na zbiorniku są takie głębokie i merytoryczne. Moja pani powiększyła się, bo przyszła menopauza. Staram się ją wspierać, ale bywa różnie. Stres powoduje zajadanie, a wzrost wagi powoduje stres. I kółko się zamyka. Myślę, że nie ma idealnego rozwiązania. Otyłość to naprawdę choroba XXI w. Trzeba z nią walczyć, bo tłuszcz odkłada się także na organach wewnętrznych: serce, wątroba. Ozempic robi furorę na zachodzie, ale ma też skutki uboczne. Chyba jednak dieta i Rich są lepsze.
Mylisz się, jest idealne rozwiązanie. Jeść zdrowo, liczyć kcal i makro i dużo ruchu, a najlepiej trochę siłowych ćwiczeń. Te wszystkie ozempiki i inne rzeczy (o ozempiku nie wiem zbyt dużo, ale są na pewno lepsze specyfiki) to tylko dodatek, to nie jest cudowny lek. Takie rzeczy można dodać (z głową) przy końcu, gdy już się ma jakieś efekty i brakuje czego na dopięcie, a nie brać chemie i wpieprzac za trzech (znam takie przypadki). Pisałem chyba wcześniej, że na początek jeść zdrowo, bez liczenia, ale zdrowo. Na prawdę ciężko jest przytyć, gdy się zdrowo odżywia.
Moja żona utyla po ciążach. Ale to co najważniejsze czyli piękna cipka i kakaowe 🔆 jest idealne
Uwielbiam puszyste kobiety , mają duży temperament
Ponieważ muszą ,bardziej się starać i udowadniać
Jeśli Wam przeszkadza, że żony trochę przytyły, to zasponsorujcie im terapię znanym lekiem na cukrzycę i schudną szybko. ☺️ Kwestia iść do lekarza czy się kwalifikują 😉
Jedna z najglupszych rzeczy, którą można zrobić 😔 Nie będę ssie rozpisywał, ale długoterminowe konsekwencje są przerażające. Życzę zdrowia.
O tym, czy ktoś się kwalifikuje i czy leczenie ma sens, decyduje lekarz.
Tym się leczy cukrzycę nie apetyt.....😝🤪😜🥴
Wypowiadają się tu osoby co nie mają zielonego pojęcia 😜 W takim przypadku dlaczego lekarze to przepisują?
Znajoma już chyba 6ty miesiąc na tym, chodzi jak zombie, mówi, że ciągle ją mega boli głowa i przeciwbólowe nie pomagają, ale mimo to u lekarza mówi że jest ok i przepisz pan kolejne opakowania... Bo widzi efekty na wadze.
Boje się, co będzie jak ona odstawi.
Żona ma też koleżankę, co chyba z 5 kuracji tym już zaliczyła i twierdzi, że nie ma różnicy.
No ale ta to >130kg i ewidentnie siedzący tryb życia i nieodpowiednie żarcie.
Czyli wychodzi na to, że dalej bez diety i ruchu to g...now daje.
Lekarz przepisuje, bo zastrzyk ma być wsparciem w leczeniu, a nie magicznym rozwiązaniem. Bez zmiany nawyków efekt może nie być trwały. A jeśli ktoś 6 miesięcy chodzi jak zombie i ma ciągłe bóle głowy, to chyba warto powiedzieć o tym lekarzowi, zamiast brać kolejne opakowanie. 😜
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Wchodzę" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.