Nie bój się, przecież jestem tylko Twoją fantazją. Tu, na zbiorniku.
W rzeczywistości będę Twoją muzą. Będę wdzięcznie oddawać sobą Twoją sztukę, prezentować ją z jak najlepszej strony. Z dumą.
Jak modelka i projektant mody. Ubierz mnie w Twoje fantazje. Zrób tyle przymiarek ile potrzebujesz, żeby poczuć ten zew perfekcji swojego arcydzieła. Tu nie ma błędów, jest podział na akty odwagi.
I wyjdźmy z siebie robiąc show tym, co budowało w nas napięcie od samego początku. Zróbmy to.
Będę oddawać sobą wdzięcznie to, co stworzyłeś patrząc wprost na mnie, to, co przeszywało mnie dreszczem na myśl o zbliżeniu z Tobą.
Wszystko to dla chwili, momentów, które zmienią nas w ludzi, których widzieliśmy w swoich fantazjach. Tych najlepszych wersji siebie.
Nie widzę powodu, żeby ta historia miała skończyć się inaczej. Z lekkością sięgajmy po to, co było nam pisane od samego początku. A nawet wyżej.