Ewelina leży na samym brzegu łóżka, biodra mocno wysunięte, nogi zgięte w kolanach, stopy oparte o podłogę. Broweran stoi nad nią, rozstawiony szeroko, pochylony do przodu. Wchodzi od góry, prawie pionowo, prosto w pupę. Widać jak jego jądra przyciskają się do jej pośladków przy każdym pełnym wepchnięciu.
Z tej pozycji jej pupa jest całkowicie otwarta i wystawiona. Każde pchnięcie jest głębokie i ciężkie – wchodzi aż do końca, rozciąga ją, a kiedy wychodzi, widać jak dziurka się zaciska i znowu otwiera. Skóra na jej pośladkach jest już czerwona i błyszcząca.
Trzymał ją tak ponad godzinę. Czasem zatrzymywał się głęboko w środku, oddychał, opóźniał wytrysk. Dopiero na końcu przyspieszył, wbił się kilka razy mocno i spuścił prosto w nią. Kiedy wyciągnął, gęsta sperma wypłynęła z rozwartej dziurki i spłynęła po jej pupie w dół.