Na koncercie się stawiłam, z koleżanką jednak byłam... Miałam siedzieć w pierwszym rzędzie, ale z tego nic nie będzie. Życie jednak nie jest salą, możesz dostać w serce strzałą. Może kiedyś wrócę w góry, chociaż lubię zamku mury. Gdybym mamy się słuchała to bym w lidze tej nie grała... wczoraj z boku znowu stałam ale wszystko usłyszałam...Tyły trzeba zabezpieczać by móc w każdej chwili spiepszać...Że tam byłam mam dowody, lecz nie dojdzie do ugody...