Na tarasie włoskiego hotelu stoi młoda kobieta, całkowicie naga, z pewnością siebie podlewająca kwiaty w donicach. Jej sylwetkę oświetla popołudniowe słońce, które dodaje ciepłego blasku jej skórze.
Nieświadoma, lub może obojętna na to, że z pobliskiego biurowca wielu mężczyzn przygląda się jej z okien, wykonuje swoje zadanie z naturalną gracją.
W ich oczach jest to zjawiskowa, nieoczekiwana scena wyjęta z marzeń lub filmów.
Obserwującym ją z okien biurowca najbardziej podoba się połączenie naturalności i pewności siebie tej kobiety. Swoboda i brak zahamowań w codziennej czynności, jaką jest podlewanie kwiatów, kontrastuje z nagością, co sprawia, że ta scena wydaje się niezwykle intymna i nieoczekiwana.
Piękno ciała kobiety, podkreślone przez naturalne światło, tworzy obraz malowniczy i nierealny. Casłość przyciąga wzrok i wzbudza fascynację.
Nagle kobieta odwraca się w kierunku biurowca.
Tam przecież też są kwiaty do podlania..