Materiał obejmuje ciało tak ciasno, że wyobraźnia sama dopowiada resztę... Łuk bioder, napięcie ud, pewność w geście - jakby każde spojrzenie było zaproszeniem. To nie jest niewinność - to świadoma gra: spojrzenie w lustro, kontrola nad ciałem, które wie, jak rozpalać. Tu nie trzeba dotyku - wystarczy myśl, która zostaje na skórze na dłużej. Którą perspektywę dziś mi zaproponujesz...?