Nie samym festiwalem człowiek żyje.
Przez trzy dni będzie się działo naprawdę dużo, a na wszystkie przygody, rozmowy, warsztaty i nocne aktywności trzeba mieć siłę. Dlatego zadbaliśmy o to, żeby nikt nie musiał funkcjonować wyłącznie na dobrej energii i entuzjazmie.
Na miejscu znajdziecie dwie strefy gastronomiczne – coś dla mięsożerców i coś dla osób preferujących kuchnię wege. Do tego pijalnię pysznych lemoniad, która pomoże przetrwać nawet najbardziej intensywne dni.
A skoro o energii mowa, nie zabraknie również kultowego już baru Lacrimy z Jackiem na czele, gdzie będzie można uzupełnić zapasy płynnego optymizmu.
Krótko mówiąc – o głód, pragnienie i brak sił nie musicie się martwić. Zadbamy o Was przez całe trzy dni.