Patrząc na to zdjęcie, można odnieść wrażenie, że stoję na wąskiej poręczy wysoko nad przepaścią i wykonuję jaskółkę w miejscu, do którego większość ludzi nie odważyłaby się nawet zbliżyć. To fotomontaż, ale nie powstał po to, by kogokolwiek oszukać, bo był eksperymentem pokazującym, jak łatwo można umieścić prawdziwą osobę w sytuacji, która nigdy nie miała miejsca. Samą jaskółkę wykonałam naprawdę. Zdjęcie zrobił mi Łukasz na parkingu przed Lidlem, w całkowicie bezpiecznych warunkach. Most sfotografowaliśmy osobno, a później połączono oba ujęcia. Najwięcej pracy wymagały włosy i dopasowanie światła, tak aby całość wyglądała naturalnie. Musiałam nawet założyć czółenka na klocku, bo w klasycznych szpilkach nie byłabym w stanie zrobić stabilnej jaskółki. Bucik postawiliśmy na poręczy na prawdę, dla realistycznego cienia. Jeśli bardziej zastanawiasz się nad tym, czy utrzymałabym równowagę na tej poręczy, niż nad śladami montażu, to znaczy, że eksperyment się udał.