Lubisz ten moment, w którym przestaję myśleć, a zaczynam tylko czuć.. moja logika pryska jak szkło pod wpływem Twojego dotyku, zostawiając po sobie tylko czystą, zwierzęcą reakcję.. już nie walczę z tym.. Im bardziej się napinam , tym mocniej mnie przygniatasz..aż w końcu zrozumiem, że jedyne, co ma dla mnie znaczenie, to Twoje imię szeptane w chwilach, gdy tracę grunt pod nogami..jestem tutaj, by służyć Twojej przyjemności, a Ty z przyjemnością zniszczysz każda moją defensywe..