Alteana
Nie rozumiem Twojego buntu wobec słowa "wyzwolona". Wyzwolona od konwenansów. Od wpychania kobiety w nawias: porządna - zdzira. Wbrew pozorom, wbrew 2026 r. i paru innym zmiennym, nadal to że ja decyduję o swoim ciele, choć poddaję go działaniu innych, jest brane za bycie niemal babilońską nierządnicą. Nadal funkcjonuje poddział: on to kozak, ona to kurwa, dziwka, łatwa. I tak, jestem łatwa, lubię słyszeć słowo "kurwa". Ale potem wstaję, wycieram usta, poprawiam włosy i jestem nadal człowiekiem, który ubóstwia seks, rozkładanie nóg, głębokie gardło, szarpanie za włosy, mocne klapsy, a na dobranoc słucha podcastu o wszechświecie. I to jest wg mnie wyzwolenie. Chuj z konwenansami. Ja się wyzwoliłam.
Kobieta • 19 days ago