Miało być bez wstępu bo obraz sam się komentuję … ale się nie da!
Publikacja poszła i piszę do nas para: „odważni, wspaniali, bohaterzy, bla bla bla. Do nas też tacy piszą cały czas, nie da się tu wytrzymać”
No to my grzecznie pytamy dlaczego szanowni nie robią to samo, co my!?!?
Zaczyna się kluczenie: „bo wiecie, my nie tacy, nie śmiali, nie wiemy jak …”
My wchodzimy na ich profil a tu jak byk: „DOSTĘP DO MATERIAŁÓW ZACHASŁOWANYCH ZA KREDYTY, PISAĆ NA PRIV”
Ponownie, na zbiorniku krzyżują się podaż i popyt na relacje/seks wyłącznie w sferze wirtualnej, realnych jest tu jak na przykładzie poniżej.
A głupek wioskowy: „nikt was tu nie trzyma, WON”
Prinz_Eugen: „Póki co, to ty o naszym koncie nie decydujesz!!!”