Kilka osób zwracało mi uwagę, że moje zdjęcia nie są profesjonalne. No nie są. Jest tak z dwóch powodów.
1. Nie jestem fotografem, tylko masażystą. Robię je zwykle ze statywu i nie poddaję intensywnej obróbce. 🤷♂️
2. Stawiam na autentyzm. Wyglądam, jak wyglądam. Podaję prawdziwy wzrost, aktualną wagę (która na przestrzeni miesięcy potrafi wahać się w granicach 80-105 kg). Nie dodaję sobie nawet ani centymetra do długości fiutka - w każdej chwili można przyłożyć linijkę i sprawdzić. 🤏
Zdaję sobie też sprawę, że moje proporcje są mylące dla oka. Wierzcie lub nie, ale obwód mojego uda jest większy od obwodu talii większości szczupłych lasek ze Zbiornika.
Czy ta strategia ma sens? Nie wiem, Wy mi powiedzcie. 🤨