Lubię w niej to, że potrafi wyglądać tak, jakby w ogóle się nie starała, a i tak odbiera człowiekowi rozsądek. Jasne światło z okna, cisza hotelowego pokoju, jej nagie ciało i ten swobodny, zupełnie nieprzerysowany gest, kiedy staje przede mną jak gdyby nigdy nic. Spokojna, pewna siebie, naturalna.
I właśnie ta zwyczajność całej sytuacji działa na mnie najbardziej, bo nagość między nami jest na codzień czymś oczywistym, a jednak zawsze jest 🔥