Maniutek222
Obiecałem dziś dzień rymów i słowa dotrzymałem a to ostatni na dobranoc 😀Czarna klasyka idealnie opina jej ciało,
Lecz pod materiałem bielizny brakowało.
Gdy zakłada nogę na nogę, dreszcz po ciele spływa,
Bo pod czarnym rąbkiem naga prawda się odkrywa.
Długie na kilometr nogi, pończoch gładka wstęga,
Tam, gdzie pas się kończy, dzika rozkosz sięga.
W dłoni trzyma kalendarz – wzrok na dacie gości,
Pierwszy października to płomień namiętności.
Nowe przedsięwzięcie właśnie dziś startuje,
Gdy ona bez majtek w salonie paruje.
Kusi każdym ruchem, grzeszna i wyuzdana,
Wypija szampana, od zmysłów pijana.
Złociste bąbelki spływają po ciele,
A ona wie dobrze, że ugra dziś wiele.
Mężczyzna • 8 days ago