Maniutek222
Dzika i piękna na pościeli blada
Wdziękiem swym zmysły w ekstazę wprawia
Złotych, falujących pasm gęsta kaskada
Na nagiej piersi miękko się układa
Oczy zasłonięte, tajemnicą tchnące
Wzrok zakryty barierą, co zmysły mami
Tylko kontur okularów w mroku lekko lśni
Pomiędzy cieniem a dreszczy falami
Ciało wolne od tkanin, zmysłowo odkryte
Bielizna zrzucona, nie kryje już nic
Każde dotknięcie nocy jest tu skryte
Gdy w ciszy pokoju zaczyna się tlić
Tylko ta sukienka, kusząca i lekka
Podciągnięta śmiało, zatrzymana w pół
Na gładkim brzuszku rozkosznie utknęła
Dzieląc to ciało na niebo i stół
Jedna jej rączka wzdłuż biodra opada
Gładzi linię skóry, gdzie krew mocniej tętni
Wokół panuje upalna cisza i zgoda
Gdy oddech dziewczyny staje się namiętny
Włosy ze złota, jak jedwab puszyste
Zasłaniają piersi przed świata wzrokiem
Tworząc obrazy tak żywe i czyste
Gdy noc za oknem kroczy wolnym krokiem
Każdy jej ruch jest jak taniec bez słów
Który hipnotyzuje i sprowadza radość
Budząc milczenie ze zmysłowych snów
By uciechom ciała wreszcie stała się zadość
Mężczyzna • 1 hour ago