Sprawa zamówienia złożonego przez @Wandelopa_von_Cuks u @MrocznyBokser i nierealizacji tegoż to nie jest zwykła gównoburza tak charakterystyczną dla ścieku zwanego dla niepoznaki zbiornikiem (w którym wszyscy świadomie i dobrowolnie tkwimy) . Tu pojawił się fakt, z którym nikt w zasadzie nie polemizuje ("piniądz wzięty,towar zniknięty") I pytania fundamentalne. O rzetelność, o uczciwość, o solidność, staranność. O wartość słowa, które się dało, o zaufanie (łac. Credere wierzyć, ufać). W końcu o pieniądze. Bo jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. I żeby nie było, że cały ten nasz ściek zwany dla zmylenia przeciwnika zbiornikiem to sama nieuczciwość, oszustwo, ściema, brak zasad itd. Podam przykład pozytywny i to bardzo. Oto łapacz snów, ktory zamówiłem bodaj 3 lata temu u @Entuzjazm_ Zamówienie przyjęte, zrealizowane "ze starannością porządnego kupca" , dostarczone osobiście przez zleceniobiorczynie w umówionym czasie i miejscu . Brawo Entka!