Chorwaci i ich kuchnia. Amalgamat, wypadkowa czy jak to zwał kuchni włoskiej, niemiecko-austriackiej, bałkańsko-tureckiej, węgierskiej, śródziemnomorskiej. Ja skłaniam się w kierunku tej ostatnie: ryby, oliwa, figi, liście laurowe, owoce morza, wino, rozmaryn, cytryny, karob. Ale innymi wariantami też nie gardzę. Sporo umiem zrobić sam. Wyzwaniem jest soparnik. Jak tylko uda mi się gdzieś na targu trafić burak szpinakowy (po chorwacku: blitva) to się przymierzę.