Dawno, dawno temu. W odległej Galaktyce...
A nie, to nie ta historia.
Anyway, z jakieś dwa tygodnie temu kupiłam sobie pas do tradycyjnych pończoch. Drogi, ładny i... przyszedł za mały 🤷🏻♀️
Na szczęście to polski sprzedawca, pas włoski (Made in Italy) i tak oto mam swój zestaw. Pasa nie widać, bo jej wielkość dupa wszystko zasłoniła, ale za to pończochy widać i imo są cudowne (nawet na moich grubych nogach).
No i jak, no i jak? A Wy jesteście #teampończochysamonośne czy #teampończochydopasa?