Mini Zbiornik
Zdjęcie profilowe
martyna119
19 lat temu

wyciągam, bo mi się wczoraj wynalazek kolejny zrobił.... z lenistwa....

niby nic prostszego - pieczony kurczak. Ale wrzućcie go na godzinkę, lub dwie do fixa do potraw chińskich knorra. Niech sobie tym przejdzie, im dłużej tym lepiej. Potem wszystko razem do żaroodpornego naczynka i na 200 stopni do piekarnika. Można od czasu do czasu obrócić. Acha, nie solić dodatkowo. Do tego pasują idealnie duszone ziemniaczki w plasterkach.

Ostin79
Mężczyzna () ·
19 lat temu

dobra to co zrobic z miesem na grila zeby bylo soczyste po grilowaniu.....mi zawsze wychodzi jakies takie suche....

Zdjęcie profilowe
martyna119
19 lat temu

najpierw je wrzuć w jakieś przyprawki, żeby sobie smakowało lepiej.
A potem w czasie pieczenia podlewaj troszku piwem np, albo tym co zostało po marnowaniu. Często przewracaj. No i musi nie być za nisko. Ale bardzo dużo zależy od tego jakie mięsko grillujesz

a tak w ogóle to ja się nie znam... :D

Ostin79
Mężczyzna () ·
19 lat temu

no dobrze tylko przyprawy dodaje.....chodzi mi bardziej o to jak to marynowac wczesniej w czym i ile czasu :)

Zdjęcie profilowe
martyna119
19 lat temu

możesz te przyprawy wymieszać z odrobiną oleju i z sokiem z cytryny. Jeśli nadal jest gęste możesz dodać też deko wody. Natrzeć tym mięsko a resztę wlać na wierzch. Między mięsko możesz tez włożyć cebulkę na ćwiartki pokrojoną, paprykę i inne warzywa. Potem tez to zgrillować, przed mięskiem. Jako "przystawkę". Rewelacyjna jest w tej roli cukinia. A powinno sobie w tym siedzieć tak ze dwie godziny, ale pół dnia też nie zaszkodzi.

Zdjęcie profilowe
snowman
19 lat temu

Ostin - są gotowe marynaty kamisa - unikaj ino korzennej, bo jest zdecydowanie dodupna
przepis - znaczy jak i z czym rozmięszać na opakowniu
marynować minimum dwie godziny, pod przykryciem (najleppiej zafoliować) i w chłodnym miejscu - koniecznie

ja to robię taką marynatę: olej, sos sojowy, chili, przyprawa do grilla (tradycyjna), zmiażdżony czosnek, czasem mieszanka pieprzu kolorowego potłuczona w moździerzu, mięszam to na jednolitą emulsję, mięcho w tym dokładnie obtaczam (ręcamy), pakuję w michę, owijam folią i do lodówki na 2-4 godzin, czasem i na całą noc
przed grillowaniem obsypuję jeszcze przyprawą do grilla a podczas smaruję jaką cieczą - może być piwo

proporcji nie podaję, bo robię na czuja

basior24
Mężczyzna () ·
19 lat temu

pózna kolacyjka :)
paróweczki tygryski
musztardka francuska
i świeży chlebuś z masełkiem

Ostin79
Mężczyzna () ·
19 lat temu

takie centkowane.......to juz nie swieze :P

basior24
Mężczyzna () ·
19 lat temu

bardzo dobre były

Zdjęcie profilowe
martyna119
19 lat temu

cętkowane, jak cętkowane. Ale dobrze, że mu z talerza nie uciekły...

Zdjęcie profilowe
kasia28
19 lat temu

biąły ser z dżemem - takie śniadanie właśnie idę sobie zafundować

basior24
Mężczyzna () ·
19 lat temu

smacznego :)

Zdjęcie profilowe
monia18
19 lat temu

martyna,snow...teraz poproszę coś bez kurczaków, indyków i innych mielonych :-)

Zdjęcie profilowe
martyna119
19 lat temu

oki, Monia. Mogą być grzybki?

bierzesz grzyby leśne, odgotowane. Ile i jakie sobie chcesz. Dusisz je z cebulką, solą i pieprzem bardzo długo, aż wygotuje się cała woda. Jak Ci będzie przywierać, nie przejmuj się, duś dalej. To ważne, bo inaczej nie wyjdzie. Potem te uduszone grzyby mielisz w maszynce. Dajesz do tego żółtko, albo całe jajo, ale nie więcej. Jeśli w trakcie mielenia z maszynki cieknie woda, możesz jajka nie dawać wcale. Jeszcze raz solisz i pieprzysz i dodajesz do całości bułkę tartą. Powinno jej być tyle, żeby wyszło dość gęste. Jeśli będzie się dawało z tego formować kotlety, to wystarczy. Potem obtaczasz to jeszcze w bułce tartej i na patelnię. Źle się to smaży, jeśli grzyby były za mokre. Po prostu się rozwala. Ale warte zachodu. Najtańsze jedzonko, jakie znam. I bardzo dobre.
Acha. Grzyby mogą być uprzednio zamrożone, możesz sobie zafundować taki smakołyk nawet w środku zimy. Wtedy to dopiero frajda!

Zdjęcie profilowe
martyna119
19 lat temu

no i jeszcze mam takie coś:

filety rybne, pół kilo, bez skóry, mielisz przez maszynkę. Dodajesz jajecznicę z dwóch jaj usmażoną na masełku, natkę pietruszki tak z pół pęczka minimum, standardowo sól i pieprz. Trochę bułki namoczonej w mleku, albo bułki tartej. Formujesz kotlety, obtaczasz w bułce tartej i na patelnię. Pychotka
Ja robiłam to tylko z sandacza, ale można poeksperymentować.

Zdjęcie profilowe
monia18
19 lat temu

dzięki martynko :-) kotletów grzybowych jeszcze nie robiłam...
no teraz chyba tylko zamrozone bo zadnych ostatnio w lesie nie było ;-)
a pieczarki moga być?? leśne.... :P

Zdjęcie profilowe
martyna119
19 lat temu

z pieczarek wychodzą mało aromatyczne. I słabo smaczne. Leśnych pieczarek niestety nigdy nie miałam okazji próbować... Jak masz, to eksperymentuj

Mam jeszcze jeden przepis, ale nie pamiętam go dokładnie, bo to moja mama robiła. Wiem, że grzyby suszone odgotowywała, mieliła, mięszała to z ugotowanym ryżem, jajkiem i obtaczała w bułce. Tez takie ala kotlety. Podawane z sosem grzybowym pozostałym z wywaru po odgotowywaniu grzybów i jakiś przypraw i śmietanki. Tez dobre.

basior24
Mężczyzna () ·
19 lat temu

taki filecik jest pyszny tylko ja robie go z pangi i bez panierki tylko trzeba go potrzymać troche w mleczku i mocno natrzeć czosnkiem mniam proste i pyszne :)

Zdjęcie profilowe
martyna119
19 lat temu

panga sama w sobie jest tak pyszna, że szkoda jej na jakąkolwiek obróbkę.

basior24
Mężczyzna () ·
19 lat temu

ojojoj no tak co facet wie o gotowaniu
ehh..

Zdjęcie profilowe
martyna119
19 lat temu

miniś, przypomniało mi sie jeszcze jedno.
Ost, tobie tez posmakuje, bo to cóś a'la sałatka :D

Kilo filetów rybnych smażysz w kawałkach, uprzednio je w jakąś przyprawkę możesz wrzucić. Pól kilo cebuli pokrojonej w plasterki szklisz na patelni, dorzucasz dwie czerwone papryki pokrojone również w paski i ananas z puszki podziabany w kosteczkę. Podlewasz sokiem z ananasa, tak połową, bo za dużo nie dobrze. Dusisz to około 20 minut. Na koniec dajesz pół pikantnego keczupu. Zamięszać. Przekładać warstwami rybę i warzywka, póki jeszcze są ciepłe. Gotowe, jak troszku się przegryzie.

Zdjęcie profilowe
martyna119
19 lat temu

Moniś!
miało być Moniś!

Ostin79
Mężczyzna () ·
19 lat temu

no to bedziemy pitrasic......:)

Zdjęcie profilowe
monia18
19 lat temu

martynko- sama już nie wiem czy wolę twoje przepisy kulinarne czy twórczość literacką ;-)
hmm....i po tym i po tym apetyt wzrasta :-)

Zdjęcie profilowe
monia18
19 lat temu

później tez coś wrzucę bo teraz GOTUJĘ !!

Zdjęcie profilowe
martyna119
19 lat temu

wiesz, ja tez właśnie pitraszę, tylko już do perfekcji opanowałam sprint kuchnia - pokój - kuchnia :D

apetyt wzrasta, bo apetycznie ma być. :) i tu i tu :D:D:D

Zdjęcie profilowe
snowman
19 lat temu

monia18
martyna,snow...teraz poproszę coś bez kurczaków, indyków i innych mielonych

a niech Ci tam już będzie bez
znaczy będzie to riplej jakby, bo już w tym temacie podobny przepis zapuszczałem

patelnię (głębszą) lub też rondel naciera się ząbkiem czosnku, dość dokładnie - tak, żeby cała jej powierzchnia była pokryta sokiem czosnkowym, następnie to, co z ząbka używanego pozostało sieka się drobniutko z dwoma innymi ząbkami, zaś na patelnię wlewa się olej (oliwę - co kto woli), rozprowadza po całym dnie, wrzuca poszatkowany czosnek i stawia patelnię na gazie
od razu wrzuca się ze dwie średnie cebule pokrojone w drobną kostkę, gdy się ona zeszkli, dorzuca się solidnego pora (biała część) pokrojonego w drobne półtalarki, i mięszając poddusza się ze 2-3 minuty
następnie dorzuca się 3-4 marchewki starte na grubej tarce, soli (cobysok szybciej puściła), mięsza dokładnie i dodaje oregano (ja tam go nie żałuję), paprykę w proszku (słodką i ostrą), nieco chili, chlapie sosem sojowym (jasnym), zaś mięsza i dusi po d przykryciem tak circa 10 minut, mięszając w międzyczasie ze 2-3 razy
po tych 10 minutach dorzuca się 2-3 pietruszki, też starte na tarce (dobrze jest obrać je dość grubo, żeby się pozbyć zdrewniałych, włóknistych części, które bez względu na czas duszenia i tak pozostaną twarde) i też dusi pod przykryciem z 10 minut, oczywiście też mięszając
teraz kolej na selera - wielkości piłki tenisowej co najmniej, też startego i na kolejne 10 minut duszenia pod przykryciem połączonego z mięszaniem ze 2-3 razy
i juiż w zasadzie sos do szpageti gotowy - wystarczy podlać sokiem pomidorowym (gęstym) lub przecierem rozmięszanym z wodą (ma mieć gęstość śmietany), doprawić ziołami prowansalskimi i bazylią (jeśli suszona, to niewielką jej ilością, bo choć daje ładny zapaszek, to nadaje nieco mydlany smak; jeśli świeża, to kilkoma poszatkownymi drobno listkami - mydlany smak nie grozi, o dziwo!), pieprzem i solą (jeśli trzeba)
poddusić jeszcze pod przykryciem kilka minut i podawać ze szpageti, oczywiście nie zapominając o startym żółtym serze (ostrym! najlepszy oczywiście jest parmezan)

warianty - można dodać pieczarki, skrojone w drobne paski - zaraz po tym, jak cebula się zeszkli; dalej leci się jak bez nich
można w miejsce soku lub przecieru dodać pomidory z puszki (skrojone) lub świeże (bez skórek i pestek), przesmażona na maśle - tak, żeby powstała z nich w miarę jednolita masa

smacznego

Zdjęcie profilowe
snowman
19 lat temu

i jeszcze - jeśli zupy lubisz, zupa-krem

bierze się jarzynki w ilości takiej, jak na rosół z jarzyn, w proporcjach 2 marchewki na 1 pietruszkę na kawałek selera objętościowo odpowiadający półtorej pietruszki, obowiązkowo dodaje przypaloną na ogniu cebulę (sporą) - należy ją usunąć pod koniec gotowania
jarzynki powinny być pokrojone, bo będą miksowane
smak, a raczej rodzaj takiej zupy zależy od przewagi jednej jarzynki - tu już się leci wedle woli i upodobania: jeśli ma być selerowa (pycha!), to się daje sporego (naprawdę sporego) selera; jeśli kalafiorowa, to z pół opakowania mrożonego kalafiora; jeśli brokułowa, to - jak poprzednio; jeśli groszkowa, to - jak poprzednio lub cała puszka groszku (daje zupełnie inny smak niż mrożonka) itd.
(w sezonie oczywiście posłużyć się należy świeżymi jarzynkami)
jarzynki gotuje się do półmiękkości (circa 20 minut), odcedza, miksuje i doprawia solą, pieprzem, chili (wedle smaku i uznania) i naprawdę sporą ilością ziół prowansalskich (i/lub oregano) oraz niewielką ilością oleju (oliwy) - nie ma się co obawiać, idealnie się rozprowadzi w trakcie miksowania, zmiksowane jarzynki łączy z odcedzonym wywarem, stawia jeszcze na moment na gazie (żeby zabulgotało) i podaje z grzankami w kostkę (własnoręcznej roboty, nie żadnymi kupnymi, bo to świństwo - testowałem i knorra i rodzime i są NAPRAWDĘ doDUPne) lub grzankami czosnkowymi
(taka zupa powinna mieć konsystencję bardzo gęstej śmietany i być tak jednolitą masą, jaką tylko w miksowaniu uda się osiągnąć)

smacznego

ps
grzanki w kostkę - kromki chleba/bułki paryskiej skroić w dość drobną kostkę i wysuszyć na patelni (bez tłuszczu) lub w piekarniku
pieczywko czosnkowe - kromki chleba/bułki paryskiej smarować masłem z obu stron i smażyć na patelni - mają być z obu stron rumiane, a nawet i brązowawe, gorące jeszcze nacierać solidnie czosnkiem, wedle uznania solić; można też po antarciu czosnkiem położyć na nich plasterki sera żółtego (ostrego) i chwilę jeszcze podsmażyć na patelni - tak, żeby ser się z leksza roztopił
tym bardzeij smacznego

Zdjęcie profilowe
monia18
19 lat temu

oj ale mi miło :-) że tak się przejęliście moją prośbą ;-)
wiem już na kogo mogę liczyć w moim dyletanctwie kuchennym i nie tylko :P
po raz kolejny dzięki snow :D

Zdjęcie profilowe
martyna119
19 lat temu

coś na śniadanko...

na rozgrzanej patelni rozkładamy plasterki wędlinki. Pełne pole do popisu, co kto lubi. Wązne, zeby cała patelnie była przykryta. Potem na to ser żółty w plasterkach, również jeden obok drugiego. Przykrywamy, żeby ser się roztopił. Nie mięszamy, to ma się tak zostać. Jak ser już się porostapia, niekoniecznie cały, wlewamy roztrzepane jajko albo dwa. Sól, dużo pieprzu. Z założenia to ma być ostre. Można na jajko wrzucić dowolne warzywka i przyprawy, albo po prostu przykryć i po sprawie. Gotowe, jak jajko całkiem się zetnie.
Ja osobiście najbardziej lubię z pomidorami i bazylią. Czasami w przypływie szczodrości dorzucam sobie jeszcze pieczarki albo mozarellę albo inne gady. Ogólnie można trochę pofantazjować. Raz zrobiłam nawet z czerwoną kapustą i też było mniam.

Zdjęcie profilowe
snowman
19 lat temu

a ta modro kapusta to oan była surowa czy obgotowana?

Zdjęcie profilowe
martyna119
19 lat temu

surowa...

Zdjęcie profilowe
snowman
19 lat temu

a z tego sosu to idzie zrobic cos na ksztalt lasagne tez - znaczy naczynie do zapiekania, na dno boczek wędzony w cienkich plasterkach (włożyć boczek do zamrażarki na godzinę - da się potem spokojnie kroić), na to płaty lasagne (ew. ugotowanego al dente makaronu - rurki, świderki itp. byle gruby), warstwe sosu, ser żółty starty, warstwe lasagne, sosu, sera itp. aż do wyczerpania sosu - ostatnia powinna być wartswa lasagne posypana żółtym serem
zapiekać w średnio gorącym piekarniku (180 st.) przez ok. 25-30 minut, potem - żeby ser się ładnie spiekł, odkryć naczynie i puścić termoobieg na jakie 2-3 minuty
podawać z czym się tylko chce, najlepsze są ogórki kartuskie (konserwowe) lub kiszone
amen

Ostin79
Mężczyzna () ·
19 lat temu

sie utucze jak to wszystko wyprobuje........;)

Zdjęcie profilowe
snowman
19 lat temu

nie masz szans - chyba, że od początku pojedziesz po wszystkich przepisach - bo na początku są i żeberki, i goloneczka itp. specyjały

Zdjęcie profilowe
ratman
19 lat temu

ok, zarzuce cos od siebie.. nazywam to piszczotliwie schab w glutach (za pierwszym razem sos mi się zglucił)
300 g schabu bez kości, 1 średnia cebula, 1 papryka zielona, 1 papryka czerwona, olej do smażenia
marynata: bialko z 1 jaja, 2 łyżki maki ziemniaczanej, 3 łyżki sosu sojowego, 1 łyżka wódki (białej)
sos: 1 łyżka mąki ziemniaczanej, 2łyżki cukru, szczypta chili, 2 szczypty soli, 4 łyżki wody
schab oczyścić, pokroić w grube w miare rowne kawałki (ja kroje tak na 4 cm), połączyć i wymieszczać ze sobą wszystkie składniki marynaty, wrzucić w nią pokrojony schab na jakieś 30 min
cebule obrac i pokroić w kostke, papryki wypestkować i pokroić w prostokąty wielkości kawałków mięsa, połączyć ze sobą i dokładnie wymieszczć wszystkie składniki sosu.
Zmarynowane mieso przesmażyć na silnie rozgrzanym oleju ciagle mieszajac jakies 4-5 minut, wyjąc i odsaczyc nad patelnia.
Na tym samym tluszczu obsmazyc przez jakies 2 minuty ciagle mieszajac cebule i papryke. wyjac i odsaczyc.
na patelni pozostawic troszke oleju (tak z pol lyzki) wrzucic ponownie papryke i cebule, wlac wyrobiony sos ciagle mieszajac az do jedo zgestnienia, dodac mieso, mieszczac i przesmazac jeszcze z jakies 2 minuty (nie przedobrzyc co by papryka za bardzo nie rozmiekla)
podac do pozarcia gorace;)

Zdjęcie profilowe
ratman
19 lat temu

bbw. mozna zapodac z ryzem

Zdjęcie profilowe
monia18
19 lat temu

wszystko fajnie...tylko te gluty ;-)

nienasycona
Kobieta () ·
19 lat temu

a ja właśnie robie pyszny gulasz :)
mniami :) kasza gryczana + gulasz + maślanka = pyszne zarełko :)

basior24
Mężczyzna () ·
19 lat temu

milka z rodzynkami i orzeszkami mniam
:)

basior24
Mężczyzna () ·
19 lat temu

jeszcz jedna kosteczka

bially1
Mężczyzna () ·
19 lat temu

hmm... uwiebiam shabowy

Zdjęcie profilowe
Anakin
19 lat temu

petko torunskiej, bula i zywiec :P
I niech mie ktus co zlego powi :>

Zdjęcie profilowe
martyna119
19 lat temu

Anakin, ja z wielką chęcią, tylko weź mi to zapodaj na mail...

jakie tu są ohydne kiełbasy, to masakra... jeść tego nie można. Psu bym tego nie dała, bo by się biedactwo otruł...

i teraz mam smaka na nieosiągalny ideał. A weż Ty idź...

Zdjęcie profilowe
snowman
19 lat temu

wyborczej z Morlin próbowałaś? nie? a to spróbuj - na zimno, na goracą czy z patelni smakowita jest nad wyraz
serio
z taką bułą od piekarza, co jeszcze pamięta jak się buły piecze - paljuszki lizać!

Zdjęcie profilowe
Anakin
19 lat temu

Zapodaj na email ... hue, hue
JA TO Z MARZEN WYCIAGAM NA SWIATLO DZIENNE KOBITO !
Hiszpanie pojecia o wedlinach nie maja - SUSZA wszystko buroki, susza.
Taka torunska czy zwycajna tobym .... uuuuuuuuuuuuuchhhhhhhhh
Snow, mozesz wrebac 2 kilo za mnie a zamiast Zywca wez se Tyskie , bo wolisz.
A co Ci bede zalowal.:)

Zdjęcie profilowe
ratman
19 lat temu

coś dla dziadka
nagotujcie się gruli (jak kto nie wie co to som grule, niech se idzie po ziemniaki :P)
potem się te grule miele masynkom, albo zetre na tarce, i kładzie na stolnicy. dodajta se troske mąki, jojko, soli do smaku. Potem, wiecie, rozwałkowuje się to na taki placek i kładzie się na piec - ino nie do piekarnika, ale na blache. Piece sie, a potem obraca i piece z drugiej, wiecie, strony... Do tego smaruje masełkiem, ale nie z mlecarni, tylko takim swojskim ubitym w drewnianej kiernicce. Najlepsy jest z blachy - jesce ciepły

basior24
Mężczyzna () ·
19 lat temu

właśnie zamówiłem pizze
szczyt lenistwa pizzeria jest na parterze
zresztą.....

Zdjęcie profilowe
martyna119
19 lat temu

podziel się...

basior24
Mężczyzna () ·
19 lat temu

prosze
hehehehe;)

Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.

Rozumiem