W hotelowym barze słowa płynęły między nami niczym rwący strumień, a ja pogrążałam się w jego oczach, w których czaiło się pożądanie.
Wpatrywał się we mnie, jakbym była jedyną kobietą na świecie, z lubością rozkoszowałam się tą uwagą.
W pewnym momencie cisza stała się wymowna. Zrozumiał, że czekam na jego ruch.
Dwadzieścia minut później otworzyłam przed nim szeroko drzwi pokoju nr 402, ujawniając mu swoje wdzięki. Zaskoczony, oniemiał na moment, a ja z satysfakcją obserwowałam jak jego pożądanie rośnie.
Już po chwili dotykałam go delikatnie, a on odwzajemniał się namiętnością. Był wielki, nabrzmiały, wreszcie wszedł we mnie, wypełniając sobą. Czując jego szybkie, potężne uderzenia, poddałam się całkowicie fali ekstazy.
Mąż patrzył, jak jego żona staje się własnością obcego faceta i oddaje mu się bez reszty.
A ten mocno mnie do siebie przyciągnął i szukając swojego spełnienia zaskoczył świadomością, że właśnie we mnie kończy.
Poczułam falę gorącej spermy, a mąż eksplodował..