Mini Zbiornik
milFuria
milFuria VIP VF
Kobieta () ·
13 dni temu

Znów jestem w Warszawie. Biznesowo + gala telewizyjnych inwestorów w H15 Boutique Hotel + dwa spotkania autorskie …. Chwila czasu więc koniecznie do teatru. ,Extasy Show’ w Teatrze Polonia … czyli sztuka o przymusie umierania. O społeczeństwie, które przestało tolerować starych. Sztuka w konwencji upiornej groteski, przyozdobionej umyślnie kiczowatymi dekoracjami. Kamilla Baar, w pierwszym akcie chamowata pielęgniarka, staje się mistrzynią ceremonii  spektaklu śmierci, przerysowaną do ostatecznych granic, po to aby obudzić w nas grozę. I chyba się udało. Starców grają, znakomicie, Magdalena Zawadzka , Ewa Decówna i Andrzej Pieczyński - zagubione ofiary, próbujące się schować za różnymi rodzajami fikcji. Początkowo są nawet zabawni, szybko jednak dodają do rysunku swoich postaci dodatkowe konteksty całkiem serio.
No cóż. Dołujące. No ale ja już mam siedemdziesiątke na karku. Szczerze ? Nie polecam. Po gali - idę się zabawić …
Przy okazji pytanie : chodzicie do teatru? Kiedy byliście ostatnio?

Sneer___
Mężczyzna () ·
12 dni temu

Ja nie chodzę. Po prostu nie odczuwam takiej potrzeby. Ten współczesny, nowoczesny, awangardowy czy jak go tam jeszcze nazwać teatr, jak zresztą cała ta współczesna sztuka, zwyczajnie mnie odrzuca. W telewizji czy w internecie jak widzę dobry spektakl to z przyjemnością go obejrzę. Tacy "Emigranci" Mrożka w reżyserii Kutza i ze znakomitymi kreacjami Kondrata i Zamachowskiego to jest coś co mnie zachwyca. Oglądałem to kiedyś razem z moim Młodym i niektóre teksty weszły potem do naszego domowego żargonu np. "Jezdem!" i odpowiedź: "Mówi się jestem", albo jak słyszę: Tato, poczęstujesz się? to naśladując intonację Kondrata odpowiadam: "Dziękuję bardzo, ale ja nie jestem łasy na twoje smakołyki, ja odżywiam się racjonalnie i umiarkowanie, a ty żresz, pochłaniasz ponad miarę!". Albo taka "Kolacja na cztery ręce" z Gajosem, Wilhelmim i Trelą? Przecież to można oglądać co tydzień. W ostatnim czasie oglądałem "Oszustów" z Trelą, Englertem, Kownacką i Szczepkowską, "Next ex" ze Stelmaszykiem i Małgosią Zajączkowską czy "Zazdrość" z Englertem, Jandą i Segdą. I podobały mi się te sztuki. Ale to na zasadzie wyjątku, bo współczesny teatr komuś takiemu jak ja ma niewiele do zaoferowania. Co roku jestem w Krakowie, tam jest trochę tych teatrów, więc obiecuję sobie, że kiedyś tam pójdę. Ale albo później nie ma czasu, albo repertuar jest mało zachęcający i ostatecznie wolę iść do Czartoryskich sycić wzrok Damą z Łasicą lub pójść do Mariackiego i podziwiać Ołtarz Wita Stwosza, bo to jest coś co na mnie działa kojąco, co porusza mnie do głębi. Tak więc ja jestem teatralnym abnegatem, ale pocieszam się, że jestem w doborowym gronie, bo i Waldemar Łysiak i Andrzej Pilipiuk również od wielu lat nie odwiedzają tego rodzaju przybytków...

GenezypKapen
Mężczyzna () ·
12 dni temu

Ja w tym sezonie byłem z cztery razy, ale za każdym razem jest jest to jakiś off, bardziej performance, działanie niż teatr. Raz to wychodzi lepiej, raz gorzej, ale przyznać muszę, że robienie teatru uważam za dużo ciekawsze niż jego oglądanie

milFuria
milFuria VIP VF
Kobieta () ·
12 dni temu

Dla mnie teatr to życie … bo w odróżnieniu od kolegi Sneera, chłonę go i znajduje w nim szczególną radość w wymiarze szerszym, ponad tym telewizyjnym banałem dwu-wymiarowym. Z racji moich uwarunkowań zawodowych zaliczam kilkadziesiąt wizyt w teatrze rocznie, zarówno w skali Broadway’owej … jak i off - Broadway … jak i off -off Broadway ( mądry wie o czym piszę , głupi i tak nie pojmie różnicy ) czy też tej ,naszej Polskiej’ - którą z uwagi na ten ,lingwistyczny smooth’ - cenię najbardziej. Teatr to czysta magia . To też zapach. To głębia sceny. To pot aktorów. Teatr to tembr głosu. To gra świateł. Teatr to mistycyzm i zachwyt nad geniuszem scenografów działających w ograniczonej przestrzeni i czasie. Teatr to podróż w przestrzeń zmysłowej wrażliwości. Ludzie dzielą się na tych obdarowanych umiejętnością zachwytu nad teatrem żywym … i tych … pozostałych.

Sneer___
Mężczyzna () ·
11 dni temu

No to ja głupi jestem, bo nie wiem jaka jest różnica. Mogłabyś wyjaśnić? Rozmowa z Tobą ma ten jeden plus, że człowiek czasami dowie się czegoś o czym nie miał wcześniej pojęcia. I tak sobie pomyślałem, że jak się kiedyś spotkam z Piaa to się jej pochwałę, że wiem jaka jest różnica między off, a off- off Broadway. Ona jest mądrą kobietą i na pewno to wie, ale zdziwi się, że ja też. Dlatego, jeśli oczywiście możesz, to zdradź tę tajemnicę. Tylko wiesz, w taki sposób żebym ja z tego cokolwiek zrozumiał...

milFuria
milFuria VIP VF
Kobieta () ·
8 dni temu

Rodacy! Polacy! Czy już aby byliście w kinie na ,Pojedynku’? Wątpię - bo chyba tylko ja tu z ,marszu’ kino czy teatry zaliczam, o musicalach, to już nawet nie wspomnę … W moim odczuciu ‚Pojedynek’ to dobry film. Oczywiście nie tak hagiograficzny monument w kategorii ,Katynia’ Wajdy czy patetycznego ,Pianisty’ Polańskiego. Ale ma inne atuty : gwiazdę hollywoodzkiego formatu czyli Aidana Gillena ( znany z Gry o tron, Bohemian Rhapsody czy Peaky Blinders) - dwa: świetne ukazanie duszy Polaka … ,mają ten kurewski opór we krwi. Cokolwiek bym im nie oferował: sławę, władze, bogactwo, nie miało najmniejszego znaczenia’ … żali się samemu Berii (Tomasz Kot w tej roli ) ta sowiecka menda major Zarubin i po trzy: ten fajny sznyt kina wojennno - łotrzykowskiego. Oczywiście Gierszal - świetny! a poza nim i Mecwaldowski, Pawlicki, Kosciukiewicz i Linda, w tej jego klasycznej roli cynika. No i Julia Pietrucha - jedyna Polka zamordowana w Katyniu. Poruszyło mnie w tym filmie to, ze choć dobrze znamy tragiczny koniec katyńskiej historii to jednak tliła się we mnie nadzieja ze któryś z bohaterów przeżyje. Ze zobaczymy tu coś w stylu Tarantinowskich ,Bękartów wojny’. Szkoda, ze nie … bo zapowiadało się ciekawie z tym kopaniem tunelu, niczym nasz rodak Danny Velinski (Charles Bronson) w ‚Wielkiej ucieczce’ Johna Sturgesa - gdzie zmusił producentów, pod groźbą odrzucenia roli - właśnie do tego nazwiska, w hołdzie swojej matce, emigrantce z Polski. Ale jednak w Katyniu bękarty już przecież były. Te moskiewskie. Najgorsze z najgorszych. Nawet Tarantino by tu jednak nie poradził. Żałuje, że zupełnie nie znam się na filmach i wiem, ze marna ta moja recenzja - ale film jest naprawdę godny polecenia.

Sneer___
Mężczyzna () ·
8 dni temu

Jeszcze nie byłem, ale na święta czy z jakiejś innej okazji dostaliśmy voucher do kina i już żonie mówiłem, że w weekend się wybierzemy na ten film. Bo to jest taka tematyka, że nie mogę sobie tego odpuścić. Bardzo lubię programy o tamtych wydarzeniach. Pamiętam taki rodzaj teatru telewizji, gdzie w Stalina wcielił się Piotr Głowacki, a Berię zagrał ten charakterystyczny aktor, który w "Psach2" wyrywał chwasta, a w "Kilerze" zagrał Kudłatego. I my nie żyjemy w próżni. Mamy coś co cenimy, co jest dla nas ważne, mamy wokół siebie ludzi, których szanujemy, podziwiamy. Każdy z nas zapewne ma inne świętości i autorytety, ale każdy jakieś ma. Ci ludzie też mieli. I ich świat się zawalił. Właściwie z dnia na dzień. Państwo przestało istnieć, armia się rozpadła, a przywódcy, którym oni ufali zawiedli, albo uciekli do Rumunii. A oni stanęli w obliczu zła absolutnego, zła w najczystszej postaci. Co im pozostało? Ich oficerski honor? A pokusa była wielka. I oni, w zdecydowanej większości się jej oparli i nie dali się złamać. No to jak ja mógłbym filmu o takich ludziach nie obejrzeć?

Sneer___
Mężczyzna () ·
3 dni temu

No to obejrzałem sobie ten film i to nie był stracony wieczór. Początkowo, gdy zobaczyłem Gierszała, to on nie bardzo pasował mi do tej roli. Pewnie z powodu jego wcześniejszych kreacji, po prostu kojarzył mi się on z innym typem bohatera. A tu widziałbym choćby Woronowicza. Ale Gierszał szybko przekonuje do siebie. Podobnie z Pietruchą, kojarzącą się z taką modeleczką,blondyneczką od mało poważnych ról, a sprawdziła się jako pani pilot. Zastrzeżenia można mieć do Tomasza Kota. Oczywiście nie chodzi o jego grę aktorską, bo tu był pełen profesjonalizm, ale Beria to była mała pokraka o odpychającej aparycji i Kot mi tu zwyczajnie nie pasował. Może odpowiednio ucharakteryzowany Andrzej Chyra lub Cezary Żak? Za to major Zarubin świetny, tak sobie go wyobrażałem. To najbardziej złowroga postać. Tępi i ograniczeni funkcjonariusze sowieckiego aparatu bezpieczeństwa nie są tak groźni, bo oni mogą zadać jedynie ból fizyczny. Ale gdy pojawia się wykształcony, obyty w świecie, znający języki obce, posiadający dobre maniery i ujmującą powierzchowność major Zarubin pojawia się niebezpieczeństwo udanego psychicznego zmiękczenia jeńców. Tylko, że akurat trafiło na Polaków, na intelektualną elitę naszego narodu i tu nawet ponadprzeciętna inteligencja i ogłada majora na nic się zdały. Dlaczego? Po wyjściu z kina żona spytała ciekawe ilu dzisiaj by się nie sprzedało? Odpowiedziałem jej, że to zależy komu? Bo Niemcom, Amerykanom, Czechom czy Szwedom w sprzyjających okolicznościach pewnie większość by uległa. Ale jestem przekonany, że Rosjanom zdecydowana większość nie dałaby się kupić. Bo z tymi wszystkimi innymi nacjami my możemy się kłócić, spierać, wyrządzać sobie krzywdę, nienawidzić a czasami nawet się mordować, ale jesteśmy z tego samego szczepu, wywodzimy się z tego samego kręgu kulturowego i cywilizacyjnego, a Rosja to barbarzyńska dzicz, to Hunowie. Dlatego nas Polaków można zabić czy złamać fizycznie, ale nie da się sprawić żebyśmy dobrowolnie dali się uwieść prostackiej ideologii ze wschodu. Major Zarubin chyba to zrozumiał i to on wydał wyrok na tysiące polskich jeńców. Decyzję rzecz jasna podpisał lokator Kremla, ale wyrok wydał Zarubin stwierdzając, że sama konstrukcja psychiczna Polaków sprawia, że są oni całkowicie nieprzydatni dla sowieckiej władzy. I zaciekawiła mnie pewna sprawa. Otóż w finałowej scenie, gdy główny bohater widzi jak enkawudzista strzela w skroń polskiemu jeńcowi to wyrywa strażnikowi broń i zabija jego oraz kilku innych funkcjonariuszy, nawet udaje mu się opuścić budynek i dopiero, gdy staje nad wielkim dołem wypełnionym zwłokami polskich jeńców dopadają go sowieccy siepacze i zabijają. Nie mam pojęcia czy to filmowa fikcja czy też faktycznie coś takiego miało tam miejsce. W każdym razie film mi się podobał. Bo to jest trudny temat, tu łatwo popaść w taki przytłaczający patos czy martyrologię, a chodzi o to żeby widz od początku do końca z zainteresowaniem oglądał film. I mam wrażenie, że to się twórcom udało...

milFuria
milFuria VIP VF
Kobieta () ·
3 dni temu

Gdy moi cudzoziemscy znajomi pytają mnie ( gdy już poznają moją historię i wyjazd z PRL do obozu w Traiskirchen a stamtąd z żółtą kopertą dalej w świat) co w Polakach jest szczególne to od razu im odpowiadam prostymi słowami: słabość do pierogiw i odporność na relatywizm moralny w aspekcie nihilistycznego transakcjonizmu. A w świetle tego filmu - na 5 tys żołnierzy w obozie jenieckim w Starobielsku udało się NKWD przeciągnąć jedynie 5 osób. Wśród nich , późniejszego dowódcę I-szej armii i generała Z. Berlinga

Sneer___
Mężczyzna () ·
3 dni temu

Z tego co kojarzę to w Kozielsku na 4600 jeńców znalazło się 20 zdrajców, a w Starobielsku 138 jeśli dobrze pamiętam. 20 z 4600 to nie jest nawet pół procenta. Taki był bolszewizm atrakcyjny dla polskiej przedwojennej elity. Z tym, że to byli ludzie ulepieni z innej gliny. Tradycje, wychowanie, wyznawane wartości, to wszystko sprawiało, że byli oni właściwie impregnowani na tę nieludzką ideologię...

milFuria
milFuria VIP VF
Kobieta () ·
3 dni temu

Jest jeszcze inny historyczny film, który inteligentny młody Polak też powinien koniecznie zobaczyć. To ,Zima pod znakiem Wrony’. Dość mroczny thriller psychologiczny - ale w moim odczuciu przejmujący gdy nam opowiada o brytyjskiej profesor uwięzionej w Warszawie podczas stanu wojennego, dość wiernie odtwarzając dystopie Polski tego mega smutnego okresu naszej historii. Kasia Adamik ( reżyserka) opowiadała mi, że Ursynow gra tam osiedle w Żyrardowie, egzemplifikując homosovieticusa na tle tego metaforycznego, architektonicznego brutalizmu Jaruzelskiego ; ulice Warszawy i warsztat samochodowy odtworzono w Luksemburgu ale już pościg za Polonezem Henryka - w Chorzowie. Momentami film przypomina grę komputerową, chwilami dusi tym kafkowskim zapętleniem gonitwy absurdu i przypadku. W bonusie Tom Burke czyli filmowy Cormoran Strike. Tobie ABSOLUTNIE NIE polecam bo raz : że Kasia Adamik to córka Agnieszki Holland … na a ta przecież nakręciła ,Zieloną granice’ ! No hello! I dwa - scenariusz oparto na opowiadaniu naszej noblistki Olgi Tokarczuk a przecież tacy jak Ty musicie to wciąż oprotestowywać … oczywiscie nie czytając ani nie oglądając ani jednego ani drugiego. Broń Boże nie idź do kina! . Wystarczy, że Piaa już była a jej Mama opowiadanie już dawno temu przeczytała …

Sneer___
Mężczyzna () ·
3 dni temu

Początek opisu brzmi zachęcająco, ale końcówka faktycznie odstręcza od obejrzenia, bo nie dosyć, że młoda Hollandowa to jeszcze pani noblistka. I tacy jak ja to są po prostu normalni ludzie, którzy nie chcą oglądać propagandowych gniotów robiących z polskich żołnierzy potworów czy czytać pani noblistki, która głosi brednie o polskiej kolonizacji Ukrainy czy o ubogaceniu kulturowym Szwecji przez ściągnięcie tam setek tysięcy kolorowych imigrantów. I taka ignorantka dostała Nobla!

milFuria
milFuria VIP VF
Kobieta () ·
3 dni temu

Uff! Ulżyło mi - jak napisałam - a Piaa pewnie ci powtórzy - to film dla inteligentnych Polaków.

Sneer___
Mężczyzna () ·
3 dni temu

Jak tam scenariusz pisała Tokarczukowa to ja dziękuję za taką inteligencję. Bo ona ma ego wyjebane na orbitę mając wybujałe wyobrażenie własnego intelektu, stawiając się na piedestale literatury i uważając, że te jej grafomanskie wypociny wymagają jakichś specjalnych kwalifikacji do czytania i zrozumienia jej. Przecież ona widzi świat prosto czy wręcz prostacko, bo dla niej wszystko co przeszłe jest złe. Patriarchat, biały czlowiek, kolonializm, konserwatyzm. I do tego to wszystko niemal zrównane z faszyzmem. Jeśli ona dostała Nobla to nie świadczy o jej wielkości, a jedynie o tym, że literacki Nobel znaczy tyle co zwycięstwo w konkursie Eurowizji. Herbert, Tyrmand, Lem, nie oni nie zasłużyli na Nobla i tylko Tokarczukowa jest godna tej nagrody. Parodia. A co jest warta jej twórczość świetnie spuentowal właśnie Lem w rozmowie z Beresiem: Tokarczuk do tego stopnia obraziła mój rozum, że chciałem napisać polemikę, ale uznałem, że gra jest niewarta świeczki, bo musiałbym jej książkę doczytać do końca ". Mistrzu Lemie, nie tylko pański rozum, ale mój też ta pani noblistka obraziła!

milFuria
milFuria VIP VF
Kobieta () ·
2 dni temu

Chłopaku … lepiej skończ już ten krindż. Nic Tokarczuk nie przeczytałeś a dyskutujesz jak najęty. Ksiąg Jakubowych tym swoim rozumkiem nigdy byś nawet nie ogarnął - bo już sama numeracja stron pewnie by cie powaliła. Nie idź tą ,fotowoltaiczną droga Czarnka’ i bardziej się w tej swojej intelektualnej sromocie już i tu nie pogrążaj. Scenariusz napisały Sandra Buchta, Kasia Adamik i Lucinda Coxon - fakt, ze na bazie opowiadania ,Profesor Andrews w Warszawie’. Dokonały tu ciekawego ,rewersu osobowości podmiotu lirycznego’ … i tak nie zrozumiesz … i jeszcze ciekawszego rozwinięcia tego ośmio - stronicowego opowiadania w pełnometrażowy film. Są rzeczy które cie chłopaku przerastają. Idź więc dalej walić gruchę pod zdjęcia lasek w pończochach i tych nylonach - zanim Piaa te twoje rojenia przeczyta.

Sneer___
Mężczyzna () ·
2 dni temu

Ale próbowałem przeczytać! Nie pamiętam już tytułu, bo to dawno było, ale coś pani noblistki zacząłem czytać. I to była dla mnie męka. Gdybym nie miał niczego innego pod ręką pewnie bym to skończył, ale na szczęście na półce miałem inne nieprzeczytane książki, więc wypociny pani noblistki mogłem cisnąć w kąt. Ale jestem w doborowym towarzystwie, bo sam mistrz Lem jak widać miał podobnie. Poza tym znam niektóre wypowiedzi pani noblistki i to się włos na głowie jeży jakie ona brednie głosi. No kurwa, ona dostała Nobla i to powinno jednak zobowiązywać do trzymania pewnego poziomu. A ta bredzi o polskiej kolonizacji Ukrainy. Przecież to trzeba kompletnie nie znać historii własnego kraju żeby takie bzdury wygłaszać. Albo jak to kolorowi imigranci ubogacają Szwecję. Niech ona sobie lepiej poczyta Pilipiuka. On w młodości z ojcem przejechał niemal całą Szwecję. I wrócił tam ostatnio po jakichś 30 latach. I jego "Raport z Północy" można streścić jednym zdaniem: Tamtej Szwecji już nie ma, a nie ma jej właśnie z powodu migrantów. I co Ty Kobieto masz z tą Piaa? Ona czyta różne książki i ogląda różne filmy, wczoraj też oglądała i ja nie śmiałbym jej z tego powodu czynić jakichś wyrzutów. To ona mi chyba też nie urządzi karczemnej awantury tylko dlatego, że nie wielbię twórczości Tokarczukowej i Hollandowej. Zna mnie i chyba wie jaki jestem. Ona na szczęście nie jest jak ten profesor, nie pamiętam już jego ksywki, który u Gombrowicza na siłę wciskał Gałkiewiczowi, że Slowacki wielkim poetą był i wieszczem też był i na pewno zjebki bym od niej nie dostał tylko dlatego, że uważam, że Słowacki może i wielki był, ale Tokarczukowa o wielkość to nawet się nie otarła, a wręcz przeciwnie...

milFuria
milFuria VIP VF
Kobieta () ·
2 dni temu

Dziwię się Piaa , zawsze się dziwiłam, że nawet na takim kurwidolku można się aż tak socialmediowo i towarzysko upodlić … często jej to powtarzałam ale to przecież jej wybór. Chłopaku, mierz jednak siły na zamiary - literatura wymaga i potencjału intelektualnego i wrażliwości. Zatrzymałeś się na poziomie ,Złego’ Tyrmanda i ,Limes interior’ na nich jak widać pozostałes . Przy tym cytacie z Lema to zapomniałeś dodać, że tym cytatem skomentował jedynie esej Tokarczuk pt. Lalka i perła – poświęcony interpretacji Lalki Bolesława Prusa - a nie jej cala twórczość. A tworczosc tego czy innego pisarza zawsze podlega krytyce i kontestacji . Ot, weźmy dla przykładu Philipa K. Dicka, legendę  amerykańskiej literatury science fiction. W jego przekonaniu polski kolega po piórze Stanisław Lem nigdy nie istniał, no chyba że tylko jako figurant, delegowany na odcinek komunistycznej propagandy.

Sneer___
Mężczyzna () ·
2 dni temu

Też się Piaa dziwię, ale wydaje mi się, co może być Mira dla Ciebie szokiem, że ona po prostu lubi ludzi. Także tych, którzy w wielu aspektach się od niej różnią. Dasz wiarę Mira? Naprawdę są tacy, którzy lubią ludzi. I ja mam to wielkie szczęście, że ona mnie też chyba trochę lubi. A co do Dicka to chyba się mylisz. Bo to, że on nie wierzył w istnienia Lema nie oznaczało, że on deprecjonował jego twórczość. Wręcz przeciwnie, miał o niej tak dobre zdanie, że uważał, że jeden człowiek nie mógł napisać tylu dobrych rzeczy i Lem to zbiorowy pseudonim kilku autorów. Coś jak w Klosie, gdy okazało się, że mityczny Wolf to w istocie czterech oficerowie, których nazwiska zaczynały się na litery "W", "O", "L" i "F". Przynajmniej jak gdzieś trafiłem na takie wytłumaczenie tej niewiary Dicka w istnienie Lema...

Sneer___
Mężczyzna () ·
2 dni temu

Heh, a z tym zatrzymaniem się na "Limes inferior" to nawet trafiłaś. Bo jakiś czas temu poprzez Allegro i OLX skompletowałem sobie prawie całą twórczość Zajdla. Nie mam jedynie jego "Cylindra van Troffa". I żona jak to zobaczyła to uśmiechając się powiedziała mi, że cofam się w rozwoju. A ja jej na to, że nie, że raczej wracam do korzeni. I faktycznie jak się dzisiaj czyta Zajdla to to może i trochę trąci myszką, ale uwielbiam jego twórczość. I widać różnicę między nim, a Lemem. Lem bawił się slowem. Te jego neologizmy, wymyślanie nowych słów, rozbudowane opisy, no bawił się słowem. A u Zajdla widać taką precyzję wyrażania myśli, bez zbędnych ozdobników, to jest piękna polszczyzna, ale taka oszczędna w formie. I odpowiada mi styl obydwu. Pewnie dlatego, że oprócz formy jest u nich również treść...

Sneer___
Mężczyzna () ·
wczoraj

I powiem Ci Mira, że zaskoczyłaś mnie. Ja to myślałem, że Ty to mi możesz podnieść ciśnienie czy mnie wkurwić, ale nie spodziewałem się, że zdołasz mnie również rozbawić. A udało Ci się z Piaa. I jak ją spotkam na Pyrkonie czy przy innej okazji to też jej przemówie do rozumu. Bo z kim ona utrzymuje towarzyskie kontakty? No z każdym, ale nie ze Sneerem! Bo on nie wielbi Tokarczukowej, głosuje na PiS, uznaje tylko dwie płci, ceni Dmowskiego i jest za rozdziałem państwa i tęczy. A fe, faszysta jeden! I żeby on chociaż był normalny w sferze seksualnej. Ale gdzie tam, jego nie interesują te wszystkie cuckoldy, gank- banki i inne anale i chociaż on w młodości naobracał się trochę tych dziewczyn, to już od dawna bzyka tylko żonę i jeszcze ma słabość do pończoch i rajstop. A to zboczeniec! Epstein przy nim to był aniołkiem. Ja jej powiem, że Mira to jest zniesmaczona tą znajomością i w ogóle utrzymywanie jakichkolwiek kontaktów ze Sneerem to upadła kobietę. Tak jej powiem, niech ona wie co kurwidolkowa śmietanka towarzyska myśli o jej kontaktach. I doceń to, że ja Tobie odpisuję o 3 w nocy, bo o tej porze jeszcze chyba nikomu nie odpisywałem. Ale zbulwersowało mnie to upadlające zachowanie Piaa i odpisałem. Zaczynam dzisiaj nocki i zamiast w pracy spać to ja Tobie odpisuje. No ale zaniepokojony jestem tą beztroską i nieodpowiedzialnością Piaa. Ja jej swoje powiem, ale nie wiem czy to coś da, więc Ty również z nią pogadaj. Bo nie wiem dlaczego, ale ona Ciebie bardzo ceni. Nieraz musiałem wysłuchiwać ochów i achów pod Twoim adresem, że jaka to ta Mira nie jest. Dlatego pogadaj z nią, mnie może nie wysłuchać, ale Twoje słowa na pewno sobie weźmie do serca. I to by było na tyle. Nara!

Sneer___
Mężczyzna () ·
wczoraj

I zrób porządek z tą Justynką. Bo za 20 czy 30 lat być może skorzystam z jej usług, ale póki co to nie zanierzam za to płacić, nawet 30 złotych...

Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.

Rozumiem