…z tym trzecim wszystko smakuje inaczej.
Najpierw spojrzenia - krótkie, niepewne… potem już coraz dłuższe, coraz bardziej świadome.
Granice znikają szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał.
Bliskość robi się intensywna, powietrze gęstnieje, a każdy ruch przestaje być przypadkowy.
Tu już nikt nie udaje - każdy wie, po co tu jest.
I właśnie w tym jest cała magia…
że im dalej się posuwasz, tym mniej chcesz się zatrzymać.