W Twoich oczach widzę ogień, w moich niemy głód,
dziś nie trzeba nam kolacji, wystarczy ten słodki miód.
Na talerzu lśni czerwienią owoc pełen blasku słońca,
słodka zapowiedź wieczoru, co nie zazna szybko końca.
Biorę jedną w dłonie, palcem gładzę ciepłą skórkę,
jak Ty gładzisz moją szyję, budząc dreszczy chmurkę.
Zanurzam ją w gęstej bieli – śmietana to czy grzech ?
gdy ją gryzę, z Twoich ust wyrywa się podniecenia dech.
Niech owoce znikają, rzućmy je w niepamięć,
bo gdy ciało drży przy ciele, pęka twardy kamień.
Słodki smak na języku, w biodrach rytm i moc,
bądź moją truskawką przez tę całą długą noc. 🍓💋