W gruncie rzeczy to nie mielibyśmy nic do „Tommyego” bo zaproponował REALNĄ znajomość, pochwalił się fotami … ehhhh …
Co prawda totalnie olał to, że na profilu na „info” ogólne piszę jak wół, że szukamy tylko par, za nic ma to, o czym wielokrotnie, że foty kutasa nie są mile widziane i za zwyczaj nie najlepiej świadczą, jednym słowem nie czytał zakładkę „o nas”.
Też nic strasznego, nie ma takiego obowiązku tak samo, jak nie ma obowiązku się z nami spotykać!
Lecz jeśli połączymy te dwie rzeczy to wychodzi już coś co intelekt Tommyego totalnie nie ogarnął: jeżeli chcesz się spotkać z nami to znajomość biegła zakładki „o nas” jest warunkiem „sin equa non” i tak pozostanie!
Jeżeli nie znasz zawartości zakładki na pamięć i biegle w całości odpadasz (jak widać to nie jest warunek nie do przejścia).
Tommy zaś nieeee … on „nic nie musi” … no to ban i do widzenia!
Skoro on nic nie musi to my nie musimy tolerować jego farmazony!