..od początku widziałam, jak bardzo mnie chce i jakie robię na nim wrażenie. Nie potrafił oderwać ode mnie wzroku, a mnie podobało się, że tak mocno na niego działam. Mój mąż był cały czas z nami i obserwował wszystko. Wiedział, co się wydarzy, chciał to zobaczyć i widziałam, że bardzo mu się podoba. Świadomość, że patrzy na mnie, kochającą się z obcym mężczyzną i czerpie z tego przyjemność, jeszcze bardziej podkręcała atmosferę. Nie było zazdrości ani skrępowania - wszyscy wiedzieliśmy, po co się spotkaliśmy. Największą satysfakcję dawało mi obserwowanie reakcji ich obu. Jeden spełniał swoje pragnienie, bo robił ze mną co chciał, drugi patrzył na swoją żonę w sytuacji, która bardzo go podniecała. Po wszystkim widziałam, że zrobiłam na obcym ogromne wrażenie i najchętniej zostałby ze mną dłużej. Mąż również był zachwycony. Każde z nas dostało dokładnie to, czego chciało i tego spotkania szybko nie zapomni. 🔥